Monster Energy Honda Team wraca z Rajdu Dakar

dodano: 16.01.2017

Po dwóch tygodniach rywalizacji w najtrudniejszym rajdzie na świecie, ekipa Monster Energy Honda Team wraca z Ameryki Południowej z poczuciem wykonanego zadania. Na każdym z dziesięciu odcinków specjalnych zawodnicy dosiadający motocykli Honda CRF450 RALLY pokazali tempo niezbędne by wygrać Dakar. Ich walka trwa jednak nadal.

Honda w PolsceJoan Barreda, gwiazda ekipy Monster Energy Honda Team, wygrał aż cztery z dziesięciu etapów, pokazując się jako najszybszy i najbardziej wszechstronny ze 144 motocyklistów, którzy stanęli na starcie w Paragwaju. Hiszpan popisywał się także rewelacyjną nawigacją i popełnił najmniej błędów. Po raz kolejny Barreda wygrał więcej etapów niż ktokolwiek inny. Na jego koncie jest ich już aż osiemnaście, co jest nowym rekordem. Wcześniejszy należał do Włocha Ediego Orioli, który triumfował w barwach Hondy w 1988 roku. Surowa, godzinna kara za inne zinterpretowanie wytycznych dotyczących tankowania pozbawiła Barredę ostatecznego zwycięstwa w rajdzie, na mecie w Buenos Aires plasując Hiszpana na piątej pozycji.

Zachowanie zimnej krwi przez całą ekipę po zamieszaniu na czwartym odcinku nie było łatwe. Podczas gdy stawka ruszyła w stronę Boliwii, motocykliści ekipy Monster Energy Honda Team nie mieli jednak zamiaru odpuszczać. Poza Barredą świetne tempo pokazał także Paulo Goncalves. Portugalczyk zakończył rajd na szóstej pozycji i gdyby nie kara byłby drugi.

Ze swojego zadania kapitalnie wywiązał się także wspierający liderów ekipy Michael Metge, który przez cały rajd jechał tuż za Barredą i Goncalvesem. Francuz zapewnił swoim zespołowym kolegom niezbędne wsparcie, które pozwoliło im narzucić tak dobre tempo. Rajd Dakar 2017 na zawsze zapamięta także Ricky Brabec, który wywalczył swoje pierwsze etapowe zwycięstwo. Amerykanin nie był co prawda w stanie dojechać do mety z powodu wypadku, w którym uszkodził motocykl, ale przez dwa tygodnie pokazywał nie tylko szybką, ale i dojrzałą jazdę.

Honda w PolsceHonda CRF450 RALLY zapisała się z kolei w historii rajdu jako niezawodny motocykl, który przez cały Dakar nie sprawił zawodnikom najmniejszych problemów, imponując jednocześnie prowadzeniem, mocą i wytrzymałością.

Prezes HRC, Yoshishige Nomura na podium w Buenos Aires podsumował tegoroczną rywalizację w najtrudniejszym rajdzie świata słowami; „zespół walczył do samego końca aby wygrać Rajd Dakar i spróbuje zrobić to ponownie”.

„Jestem bardzo dumny z naszych zawodników i całego zespołu, ponieważ nie poddaliśmy się mimo godzinnej kary – podkreślił Nomura. - Niestety, popełniliśmy błąd z powodu braku potwierdzenia niejasnego punktu regulaminu. Ostateczna strata do zwycięzcy pokazuje jednak, że nasza jazda zasłużyła na wygraną. Chciałbym więc pochwalić całą ekipę. Mam nadzieję, że nasi zawodnicy i cały zespół dobrze teraz odpoczną przed rozpoczęciem przygotowań do kolejnego wyzwania.”

Honda w Polsce„Dakar 2017 dobiegł końca – podsumował lider projektu Monster Energy Honda Team, Taichi Honda. - To był świetny test wytrzymałości naszego motocykla oraz zawodników, który zakończył się pod tym względem bardzo dobrze. Mały problem sprawił co prawda, że ostateczny wynik nie był tym, na który liczyliśmy, ale na trasie pokazaliśmy dużo więcej niż widać patrząc na tabelę. Możemy zrobić jeszcze większe postępy i będziemy nad tym pracować przez cały rok. Motocykl spisał się świetnie zarówno jeśli chodzi o silnik, wytrzymałość, serwisowanie, jak i prowadzenie. To fantastyczna maszyna rajdowa, nad którą nadal będziemy pracować. Naszym celem było przejechanie całego Dakaru na jednym silniku. Wszyscy zawodnicy dojechali do mety na maszynach w idealnym stanie. Co prawda Ricky zaliczył wywrotkę i uszkodził motocykl, ale jestem bardzo zadowolony z osiągów.”

„Trudno jest pogodzić się z ostatecznym wynikiem, ponieważ ekipa Monster Energy Honda Team pokazała, że dysponujemy najszybszym i najbardziej niezawodnym motocyklem, najlepszymi zawodnikami i świetnie zgranym składem – dodał menedżer generalny zespołu, Martino Bianchi. - Kosztowna okazała się dla nas jedynie interpretacja niejasnego przepisu. Dziękuję całej ekipie za ciężką pracę. Odwołanie dwóch odcinków nie było nam na rękę, ponieważ moglibyśmy odrobić więcej czasu, podobnie jak na pięciu wygranych odcinkach. Trudno jest pogodzić się z takim wynikiem, ale to była dla nas wszystkich cenna lekcja. Za rok wrócimy na trasę jeszcze silniejsi.”